DO NIEPRZYTOMNOŚCI

Ma­łachowski miał w swojej dziedzicznej Bąkowej Górze potężny, półgarncowy kielich, zdobny w trzy serca i napis „Corda jide- lium” (serca wiernych). Gdy ktokolwiek zawitał do jego domu, krajczy rozkazawszy podać przekąskę, napełniał kielich i prze­pijał do gościa, żądając wypicia duszkiem za przykładem gospo­darza. Jeśli najmniejsza kropla została, kielich dopełniano tak długo, dopóki zalewany trunkiem przybysz nie utracił przytom­ności. Posyłając krajczemu wiadomość lub list nie można było poprzestać na jednym posłańcu, trzeba było słać za nim drugiego, trzeciego i dalej, bo każdego kolejnego nadchodzącego Mała­chowski upijał do nieprzytomności. Wreszcie któryś wytrzeźwiał i odpowiedź odniósł.

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)