KIELICHY Z NÓŻKĄ

Można doszukać się tam wpisu jednego z Lubomirskich (brak jego imienia i godności), który wychyliwszy odpowiednią ilość toastów pucharem zawierającym więcej niż garniec wina, tak się uwiecznił: „Za zdrowie Najjaśniejszego Pana i płci pięknej miałem zaszczyt sześć podobnych willkome- nów* spełnić, co przy całej przytomności umysłu własnoręcznie wyrażam.” Skoro o szkle stołowym mowa, warto przypomnieć kielichy, zwane niestawiane lub częściej kulawki. Były to kielichy z nóżką, ale bez podstawki, przez co zmuszały pijącego do wychylenia do dna, inaczej bowiem nie można ich było odstawić bez rozlania trunku. Wypisywano na nich:Ludzie mi nogę wzięli dogadzając sobie.Ja im lepiej dogodzę, gdy odbiorę obie.

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)