LEKKI SPECJALIK

Zgoła do ojca-króla niepodobny był jego syn i następca na polskim tronie, August III. Flegmatyczny, ospały, całe życie wiemy małżonce, pobożny, łagodny, ojca prześcignął jedynie w namiętności do łowów i kuchni: „Jadał tłusto i wiele: kuchnia jego nie miała równej w Europie tak co do wytworności potraw, jak co do wielości ich; kucharzów, kuchcików, posługaczów ku­chennych, pomywaczek liczbę do setnej dochodzącą. Toż samo niemal było i w cukierni. Choć sam jeden obiadował, zastawiano jednak przed niego najmniej 20 potraw i po tym wety i cukry. Ale za to nie jadał wieczerzy, chyba bardzo rzadko, i to jaki lekki specjalik. Wina używał mało, i do tego szampańskiego albo przedniego węgierskiego; lecz za mego pili dobrze jego dworscy.

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)