ŁYŻKA ZA PASEM

W owym czasie każdy szlachcic polski nosił zatkniętą za pas łyżkę i w wypadku bankietowania posługiwał się nią. Jednak już przy końcu wieku co wytworniejsi ludzie zaczęli nosić ze sobą w ozdobnym puzder­ku nóż i „grabki”; przybór ten nazywał się dźwięcznie „nożenki . Obok sali jadalnej znajdował się kredens, zwany podówczas .służbą”. Było to pokaźne pomieszczenie obstawione półkami, za­mykanymi szafkami otwieranymi na czas przyjęcia, w której to „służbie” mieściły się nakrycia stołowe: dla dworzan i pośled­niejszych gości — cynowe, dla państwa i eminentnych gości srebrne, a często wyzłacane. Oprócz nich srebrzyły się półmi­ski, misy, dzbany, nalewki, puchary, roztruchany świeczniki i prawdy” — srebrne podkładki pod gorące półmiski.

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)