MAKSYMA MAGNATÓW

Przede wszystkim stwarzały je sejmiki bądź wybierające posłów na sejm, bądź deputackie, wybierające sędziów trybunal­skich, bądź załatwiające jakiekolwiek inne sprawy. Oczywiście sejmik taki, jak i wszelkie inne zgromadzenia szlachty był feto­wany przez magnata, któremu zależało na uzyskaniu określonych postanowień, na zdobyciu głosów — „kresek” dla swojej sprawy. Ze zaś czasy spokojnymi nie były, nie brakowało powodów do zwoływania „panów-braci”, a to im dawało właśnie okazję do pijaństwa i pieczeniarstwa. Ówczesną maksymą magnatów oraz ich wiernych sług, wyko­nawców pańskiej woli było: „Na sądach i innych zjazdach stół mieć otwarty, winem dobrśm nie tylko częstować, ale tćż mocno poić, w czćm i swego nie ochraniać zdrowia; na sejmikach zaś nigdy  (do ostateczności) nie przychodzić”.

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)