NIE POZOSTAJĄCA W TYLE SZLACHTA

Skromny dworek szlachecki nie chciał pozostawać w tyle i nieraz zabawnie silił się na naśladowanie możnych. I tak, pańską „służbę”, czyli kredens, zastępowała: „W rogu dębowa, otwarta szafa, lśniąca od czystości, w niej cynowe talerze, kilka kieliszków, a każden inny i     jeden puchar wiwatowy…”W zasobniejszych dworach wyprawiano także bankiety, a gdy stosowanych pomieszczeń nie dostawało, radzono sobie inaczej: „Imieniny podstoliny zawsze uroczyście przez matkę jej obcho­dzone były, liczne sąsiedztwo zjeżdżało się wówczas na tak zwaną «galę», którą z największą na owe czasy okazałością wyprawiano. W tym dniu nie było miejsca dosyć we dworze, zwłaszcza do po­mieszczenia gości przy obiedzie, dlatego zestawiano stoły pod wielkim namiotem w ogrodzie, nie daleko za dworem rozpiętym.”

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)