OBOK CODZIENNEGO JEDZENIA

Obok codziennego jedzenia, o jakim była mowa wyżej, w wie­ku XVII nie stroniono od uczt i bankietów, wydawanych z niesły­chanym przepychem. O wielkopanskich przyjęciach pisano.(…) Ale Polski nie gubi nic, jak bankiety,Drogie paszty, huczne wety I malwatyckie trunki, wina z Tokaju,Z obcego Alakant kraju.Niepomierny w szafunku stołowy zbytek,Pożywa wasz dochód wszytek.Gdy wam nie z indyjskich stół zastaioion jatek,Szemrze brzuch na niedostatek,By rozmamować zbiorów dziadowskich fanty,Niech przecie będą bażanty.W istocie bakietowy zbytek przechodził wszystko. Zdumiewali się nim obcokrajowcy: „Polacy (…) kochają cudzoziemców. Jak inne. ludy Północy, lubią dobrze wypić, dużo zjeść. Nadmiar uważają za cnotę, a umiarkowanie, okazywane w kompanii, za złość ukrywaną.”

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)