PIWO I WINO

Przejęty kalwińskimi nowinkami Rej, wedle przykazań nowej wiary żądającej czystości obyczajów, zgoła inaczej patrzy na panoszące się pijaństwo: „Patrzcie jakiego tu żołądka trzeba na takie zaklijone a zazię­bię (klajstrowate i wystygłe) potrawy, abo też na owy zapalone (spieczone), co je winy albo muszkatellami zaliwają (winem wę­gierskim lub słodkim tureckim). Więc zasię zńowu lać w gardło ony soki, ony witpachery, ony rozekery, ony rywuły, małmazyje, muszkatełły (ówczesne nazwy różnych win), a jakoż tu chłop zgorzeć (rozpalić się trunkiem) nie ma? A on jako pies obrzarły ledwo dolezie do barłogu swego, a dobrze jeszcze, iż chłop tamże zarazem za stołem nie zdechnie.”

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)