POZOSTAWIONA ODROBINA WINA

Zdarzyło się, że i ten pijanica trafił na swego. Po kweście przybył do Bąkowej Góry specjalnie dobrany braciszek — Ber­nardyn. Krajczy uradowany, że trafiła mu się nowa ofiara, obie­cał kwestarzowi sute zaopatrzenie klasztoru, jeśli „corda fide- lium” duszkiem opróżni. Braciszek skromnie poprosił o jakąś przekąskę tłumacząc się wygłodnieniem. Podjadłszy przypiął się do kielicha i gdy nieco na dnie pozostało, udał, iż tchu mu za­brakło i od ust odjął. Dolano pozornie broniącemu się i umykają­cemu Bernardynowi, który sześciokrotnie całą komedię powtó­rzył, za każdym razem tylko odrobinę wina zostawiając.

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)