SELERY I PORY

Któż zgadnie, jak dawnego czasu sięga i kiedy narodziła się piosenka zaczynająca się od słów: „Selery, pory, kalafijory każdy mi przyzna, że to włoszczyzna…”? Już ta polska nazwa jarzyn używanych do przyprawiania rosołów, sosów i zup suge­ruje ich włoskie pochodzenie, a skoro włoskie — kojarzy się nie­odparcie z panowaniem ostatnich Jagiellonów i królową Boną. Popularnie przywykło się mniemać, że jarzyny zjawiły się w pol­skiej kuchni dopiero w okresie napływu Włochów podążających za rodaczką, która na tron polski wstąpiła. Prawda wygląda prze­cież inaczej niż owo utarte a błędne przekonanie.

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)