SŁOWIAŃSKA GOŚCINNOŚĆ

Jednak gościnność słowiańska, zadziwiająca cudzoziemców, niekiedy przekraczała normy społecznego współżycia, czego do­wiedzieć się można z dalszych uwag Helmolda — bo takie imię nosił ów kronikarz. Stwierdza on: „ta żądza okazania się wielu, z nich skłania do kradzieży i rabunków. Te wady są u mch powszednimi i przykrywają się płaszczykiem gościnności. Podług zwyczaju bowiem Słowian, co w nocy ukradniesz, to nazajutrz masz gościowi ofiarować”.W tych odległych czasach kraj był słabo i nieregularnie za­ludniony. Większymi skupiskami ludności bywały obronne grody, na których siedzieli możni rycerze lub ich przedstawiciele^ Ota­czające gród podgrodzia — zamieszkałe przez prosty lud służebny albo trudniący się rzemiosłem — z upływem dziesiątków a czasem setek lat przeobrażały się w miasta.

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)