WEDŁUG UMOWY

Tamtego pilnowano całą noc, godziny jeno patrząc śmierci; był do jutra (dnia następnego) żyw, ale ledwo znać, że żyw. Brat według umowy (…) słał w skok do stolicy prosząc mnie, abym cyrulika wyprawił. Posłałem go zaraz, ale już nieżywego zastał (tegoż Nieclźwieckiego), któremu i o pogrzebie musiał obmyślać. Sam aczci (chociaż) był zdrów, ale nie bez tego, aby sobie nie nad- targał zdrowia tym okrutnym gorzałki piciem.” I rzeczywiście imć Daniel Maskiewicz chorzał po owym „nadtargnięciu zdrowia” i w miesiącu „septembrze” życie zakończył idąc w ślad za owym Niedźwieckim, kompanem sławetnego pijaństwa.

Cześć, mam na imię Katarzyna i od zawsze chciałam pracować w kuchni. Po tym jak osiągnęłam ten życiowy cel, postanowiłam założyć tego bloga i we wpisać dzielić się z Wami moimi doświadczeniami!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)